-Ja też cię kocham- szepnąłem.
Puściłem muzykę. Zaczęliśmy z Sarą tańczyć. Była taka piękna...
-Sara, będziesz moją dziewczyną?
<Sara?>
piątek, 30 maja 2014
Od Sary C.D Johna
-Masz rację.
Spojrzałam na horyzont, który jaśniał teraz pomarańczowym blaskiem. Przeniosłam wzrok na Johna.
-John, wiesz...
-Słucham?
Ogarnęła mnie niepewność. Ta jednak zniknęła tylko, gdy John się uśmiechnął.
-Ja... ja cię kocham -szepnęłam.
<John?>
Spojrzałam na horyzont, który jaśniał teraz pomarańczowym blaskiem. Przeniosłam wzrok na Johna.
-John, wiesz...
-Słucham?
Ogarnęła mnie niepewność. Ta jednak zniknęła tylko, gdy John się uśmiechnął.
-Ja... ja cię kocham -szepnęłam.
<John?>
Od Sary do KajmaKa
Szłam spokojnym krokiem po korytarzach Hogwartu z pokoju Johna do wyjścia. Spieszyłam się bo muszę dzisiaj kupić pare zwierząt na lekcje z trzeciorocznymi bo ostatnio zdechło pare. Oczywiście funduje wszystko Hogwart ale ja mam tam pojechać.
***
Szłam z powrotem z klatką pełną trzminiorków. Na korytarzu spotkałam nowego ucznia.
<KajmaK?>
Od John'a C.D Sary
Po oswojeniu hipogryfa zaprosiłem Sarę do siebie. Była 5.15. Za późno, żeby iść spać. Za wcześnie, żeby iść do pracy. Do mojego stolika przyniosłem jeszcze jedno krzesło. Następnie nalałem sobie i Sarze wina. Wtem zaczęło wschodzić słońce.
_Zobacz, jak tu pięknie. -rzekłem.
<Sara?>
_Zobacz, jak tu pięknie. -rzekłem.
<Sara?>
Od KajmaKa C.D John'a
- Odpoczywam proszę Pana - odpowiedział młodzieniec
- A czemu akurat tu? Należysz do tej szkoły? - zapytałem
- Jakiej szkoły? Przecież to są ruiny! - zawołał - Pan jest chory? Zadzwonić po doktora?
- Nie, dziękuję. Podrzucić cię gdzieś mały?
- Dam sobie radę - odmówił i wstał z miejsca - dziękuję. Miło było poznać - a do siebie szepnął “Ale dziwak”
“Czemu musiałem spotkać Mugola? Jakim cudem tu wszedł? Nie mamy wystarczających zabezpieczeń? Zresztą, kto wchodzi do ruin?!”
myślałem
<Sara Grys???>
czwartek, 29 maja 2014
Od Sary C.D do Johna
Właśnie przywiązywałam hipogryfy do drzewa w zakazanych lesie ktoś zdyszany podbiegł do mnie od tyłu. Odwróciłam się a tam zobaczyłam Johna w ręku z liścikiem ode mnie.
-Hej. To w czym mam ci pomóc? Zapytał zdyszany John.
-Możesz mi i Rupertowi pomóc w oswajaniu Harold'a (hipogryf)?
-oczywiście około 24:25. Powiedział z uśmiechem na twarzy.
-dzięki. Odpowiedziałam mocniej dociskając linę do drzewa.
-Hej. To w czym mam ci pomóc? Zapytał zdyszany John.
-Możesz mi i Rupertowi pomóc w oswajaniu Harold'a (hipogryf)?
-oczywiście około 24:25. Powiedział z uśmiechem na twarzy.
-dzięki. Odpowiedziałam mocniej dociskając linę do drzewa.
16.30
Wreszcie obiad po prostu umieram z głodu z cały dzień mam lekcje a dopiero jest 3.09. Przez cały dzień tylko uspokaiałam hipogryfy. A no i uczyłam uczniów jak otworzyć podręczniki. Boże żeby zwykłej książki nie móc otworzyć. To takieeeee łatwe wystarczy książkę po grzbiecie pogłaskać. A w nocy idę oswaiać nowego hipogryfa z Johnem i naszym gajowym.
Od John'a C.D KajmaKa
Szłem do do Hogsmith po zakończeniu moich lekcji. Tam napiłem się czegoś. Było to piwo kremwe. Jak każdy wie, napój ten poprawia chumor, więc spowrotem udałem się do zamku. Tam spotkałem nowego ucznia.
-Co tu robisz, młody człowieku?
<KajmaK?>
-Co tu robisz, młody człowieku?
<KajmaK?>
Od KajmaKa ,,Zdziwienie"
Od razu polubiłem pewnego gościa. Ale on pochodził z rodziny Mugolskiej, więc niektórych rzeczy nie wiedział. Miał na imię Michał. To jest jedna z jego historii.
Weszliśmy do wielkiej klatki schodowej.
- Co?! Mam wchodzić na samą górę?! NIE MA TU WINDY?! - histeryzował zdziwiony.
- A czego ty się spodziewałeś? Hotelu? Rodzice Ci nie opowiadali, że czegoś takiego tu nie ma? - odpowiedziałem
- Pochodzę z rodziny MUGOLSKIEJ… Moi rodzice nie znają tego miejsca.
<John Connor, dokończysz?>
<John Connor, dokończysz?>
Od John'a C.D Sary
Wyjąłem zza pleców podręcznik o magicznych stworzeniach i podałem go Sarze. Następnie wyszedłem na korytarz zwołać uczniów na moją lekcję. Po lekcji na podłodze znalazłem liścik z napisem ,,Od Sary". Przeczytałem go jednym tchem. Potem ruszyłem szukać nauczycielki.
<Sara? Co było tam napisane?>
<Sara? Co było tam napisane?>
środa, 28 maja 2014
Zmiany :)
Nastąpiły zmiany w formularzu. Prosimy o pisanie pierwszych opowiadań i formularzy do hogwart.harryp@gmail.com :)
Rinna
Rinna
Od Sary
Szlam z klatką pełną Chochlików kornwalijskich gdy zobaczyłam prof.Connora. Profesora od eliksirów nagle sobie przypomniałam że porzyczyłam mu książkę której mi jeszcze nie oddał.
- panie Connor? Powiedziałam dość głośno by mnie usłyszał.
-tak? Odwrucił się do mnie i uśmiechnął przyjaźnie.
-Czy mugłby pan mi oddać tą książkę którą.....mówiłam lecz on mi przerwał.
-Jaki pan po prostu John. Powoedział lekko oburzony.
-Więc możesz mi oddać tą książkę co ci dwa tygodnie temu porzyczyłam potrzebuję na lekcje ze Hufelpuf. Powiedziałam mu z uśmiechem
-oczywiścię juz ci daję. Powiedział i wyciągnoł za pleców...
-----------------
Dok. Za mnie
- panie Connor? Powiedziałam dość głośno by mnie usłyszał.
-tak? Odwrucił się do mnie i uśmiechnął przyjaźnie.
-Czy mugłby pan mi oddać tą książkę którą.....mówiłam lecz on mi przerwał.
-Jaki pan po prostu John. Powoedział lekko oburzony.
-Więc możesz mi oddać tą książkę co ci dwa tygodnie temu porzyczyłam potrzebuję na lekcje ze Hufelpuf. Powiedziałam mu z uśmiechem
-oczywiścię juz ci daję. Powiedział i wyciągnoł za pleców...
-----------------
Dok. Za mnie
Nowy członek
IMIĘ: Sara
NAZWISKO: Grys
WIEK: 26
RODZINA: matka Julia ojciec Rob siostra Mary
CZEGO UCZY: opieka nad magicznymi stworzeniami
RÓŻDŻKA: mandragory
PARTNER: ______
UMIEJĘTNOŚCI: animag
CHARAKTER: miła stanowcza
*APARYCJA: wysoka ładna brunetka
Od John'a
Spacerowałem jak zwykle przed moją lekcją po zatłumionym korytarzu. Musiałem wymyślić temat na moją lekcję eliksirów. Wpadłem na pomysł, że dziś na lekcji nauczymy się tworzyć eliksir Vernisac. Eliksir ten pozwala na krótkotrwałe zamienienie się duszami z inną osobą. Działa ok. 10 min., ale jest niezwykle skoncentrowany. Udałem się do mojej pracowni, aby przygotować tą miksturę i przypomnieć sobie jej recepturę.
Następnie udałem się na tyły mojej sali, aby skompletować wystarczającą ilość składników, by cała klasa miała z czego robić ten eliksir. Po Przygotowaniu składników ponownie wyszedłem na korytarz.
-Panie Connor? -usłyszałem.
<Kto dokończy?>
Następnie udałem się na tyły mojej sali, aby skompletować wystarczającą ilość składników, by cała klasa miała z czego robić ten eliksir. Po Przygotowaniu składników ponownie wyszedłem na korytarz.
-Panie Connor? -usłyszałem.
<Kto dokończy?>
wtorek, 27 maja 2014
Nowy uczeń!
IMIĘ: Mike
NAZWISKO: Black
WIEK: 14
RODZINA: brat jacob rodzice nie żyją
DOM: gryfindor
UMIEJĘTNOŚĆ: fenomenalnie gra w quidditcha szukający
RÓŻDŻKA: bijąca wierzba
CHARAKTER: miły odtwarzany pomocny mądry
WYGLĄD: opalony kruczoczarne włosy wysoki
Początek
Witamy wszystkich na blogu ,,Hogwart Time''. W blogu piszemy opowiadania osobami związanymi w jakimś stopniu z Hogwartem. Oczywiście zmyślonymi.
Życzymy miłych wspomnień z blogiem,
Savannah i Rinna
Życzymy miłych wspomnień z blogiem,
Savannah i Rinna
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






