Od razu polubiłem pewnego gościa. Ale on pochodził z rodziny Mugolskiej, więc niektórych rzeczy nie wiedział. Miał na imię Michał. To jest jedna z jego historii.
Weszliśmy do wielkiej klatki schodowej.
- Co?! Mam wchodzić na samą górę?! NIE MA TU WINDY?! - histeryzował zdziwiony.
- A czego ty się spodziewałeś? Hotelu? Rodzice Ci nie opowiadali, że czegoś takiego tu nie ma? - odpowiedziałem
- Pochodzę z rodziny MUGOLSKIEJ… Moi rodzice nie znają tego miejsca.
<John Connor, dokończysz?>
<John Connor, dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz