-Masz rację.
Spojrzałam na horyzont, który jaśniał teraz pomarańczowym blaskiem. Przeniosłam wzrok na Johna.
-John, wiesz...
-Słucham?
Ogarnęła mnie niepewność. Ta jednak zniknęła tylko, gdy John się uśmiechnął.
-Ja... ja cię kocham -szepnęłam.
<John?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz